Historyczna wycieczka do Troi

TrojaDo Troi zmierzają przede wszystkim miłośnicy zamierzchłej historii dawnych cywilizacji. Dzisiaj w miejscu słynnego miasta, które w „Iliadzie” opisał Homer znajdziemy ruiny oraz replikę konia Trojańskiego. Atrakcją dla turystów jest niewątpliwie wejście do jego wnętrza i przedostanie się po drabinach na grzbiet, z którego podziwiać można okazały widok na całą Troję i okolicę.

Jak wiemy, to mitologiczne miasto zasłynęło z krwawej walki pomiędzy Grekami a mieszkańcami Priamy. Niestety, chociaż o „Iliadzie” w polskim programie edukacyjnym wspomina się niejednokrotnie to tak naprawdę nikt nie odnalazł jeszcze twardych dowodów, które świadczyłyby o autentycznym położeniu Troi. Wiadomo na pewno, że miasto takie istniało jednak nie jest pewne czy ruiny, które można podziwiać obecnie na wzgórzu Hisarlik były świadkiem wydarzeń, jakie opisywał Homer.

Pierwsze wykopaliska, jakie udało się poczynić miały miejsce w roku 1873 a dokonał ich archeolog Heinrich Schliemann dążąc śladami opisywanymi przez Homera. Ciekawostką jest fakt, że podczas badań odnaleziono aż 9 różnych warstw zabudowań a te pierwsze pochodzić mają w okresu wcześniejszego aniżeli wydarzenia, jakie opisane zostały w słynnym eposie. Dodamy jeszcze, że wszyscy, którzy chcieliby obejrzeć eksponaty pochodzące z wykopalisk powinni udać się również do Niemiec – to właśnie tam Schliemann wywiózł większość odnalezionych skarbów, które dzisiaj znalazły swoje miejsce w Muzeum Starożytności w Berlinie.

Na chętnych zwiedzania Troi turystów czeka świetnie rozbudowana tu infrastruktura. Wszystkie warstwy osadnictwa zostały skrzętnie opisane na tablicach informacyjnych. Powstały tu liczne ścieżki edukacyjne i tarasy widokowe – nie bez powodu przecież Troja została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1998 roku. Bez wątpienia jest to jedna z największych atrakcji Turcji, którą warto zobaczyć.

Źródło foto: wikipedia.pl

Dodaj komentarz

Komentarze

helen 07.08.2014 09:08

Jak oni w ogóle odnaleźli to miasto, nie mogę sobie tego wyobrazić… ale cieszę się, że nie jest ono wyłącznie mitem a rzeczywistością